Facebook Login

Valencia - Spain

Kategoria: Wycieczki Wakacje
Dodany przez: Super User
Utworzono: 18 lipiec 2018
Liczba odwiedzin: 660
Po Madrycie i Barcelonie, trzecie pod względem wielkości miasto w Hiszpanii. Drugi pod względem wielkości port morski w kraju.
Valencia to typowo robotnicze miasto otwarte podobnie jak cała Hiszpania na turystykę. O największych atrakcjach Valencji można poczytać w internecie, a my dodamy od siebie parę ciekawostek.
Przedstawimy bardzo ciekawą wycieczkę, którą sami wymyśliliśmy i uważamy, że jest the best, a mianowicie... Słów parę tylko na początku, jako wprowadzenie do tematu.
Valencia ma własne metro. Nie ma natomiast własnej rzeki, która kiedyś przepływała przez miasto. Na mapie Walencji widać zieloną wstęgę przebiegającą przez miasto. To właśnie pozostałości tej dużej rzeki, zwanej Turią. W 1957 roku miasto nawiedziła ogromna powódź niszcząc wiele zabudowań. Zginęło wówczas 81 osób. Rządzący w tym czasie Generał Franco obiecał odbudować miasto. Wpadł przy tym na bardzo ciekawy pomysł. Zamienił się w Stwórcę i postanowił zmienić koryto rzeki. Rzekę przesunął bardziej na południe, a miejscu rzeki chciał wybudować drogę. Rzekę rzeczywiście zablokował z powodzeniem, ale to za chwilę, a drogi w rezultacie nie wybudował, ale na miejscu koryta powstał piękny pasaż rekreacyjny bardzo lubiany przez mieszkańców, a najbardziej przez sportowców - biegaczy. Rejon Walencji właśnie słynie z dużej ilości biegających rekreacyjnie ludzi. Spacerując tym deptakiem - korytem rzeki można mieć czasami wrażenie, że właśnie przechodzimy przez odbywający się w tym czasie maraton. Rzeka została zablokowana z tym, że hiszpańskie rzeki w sumie to właściwie powysychały. Czynne są tylko podczas pory deszczowej, która w Hiszpanii jest i to też nie co roku od grudnia do lutego. Widząc na mapie niebieską linię nie zawsze to oznacza, że w lato spotkamy tutaj wodę.
 
Valencia Starówka
 
Wracamy do naszej wycieczki. Dodamy tylko, że to wycieczka na cały, dobry dzień. Radzimy wsiąść w metro i dojechać do stacji Nou d'Octubre. Tam wysiąść i zapytać się ludzi. Donde esta el rio (rijo). Gdzie jest rzeka? Hiszpański jest łatwiejszy od angielskiego, bo w zasadzie wyrazy czyta się tak, jak w języku polskim, z tym że trzeba uważać na akcenty. I tu właśnie nad i jest akcent i czytamy dosłownie rijo. Każdy mieszkaniec pomimo, że rzeki już dawno nie ma wskaże nam właściwą drogę do wyschniętej już rzeki. Tu właśnie w pobliżu tej stacji zaczyna się pasaż spacerowo - rekreacyjny. Więc wskazano nam drogę i jesteśmy już przy rzece. Będziemy szli w prawą stronę korytem rzeki, ale wpierw skręćmy w lewo. Dojdziemy po 5 minutach do zbiorników wodnych, gdzie można spotkać gromady pływających żółwi, dużych i malutkich. Jest ich tam naprawdę dużo i co one tam wyprawiają. Wracamy z powrotem i udajemy się według zamierzonego planu w prawą stronę. Mijamy korty tenisowe, boiska piłkarskie, mosty i za zakrętem w prawo, na wysokości zdaje się 6 kładki dochodzimy do Torres de Serranos - Wież Góralskich. To dwie wieże z prawej strony, dość charakterystyczny punk, łatwy do rozpoznania. Na tej wysokości będziemy właśnie się kierować w prawą stronę do bramy Torres de Serranos, która prowadzi do wejście na starówkę Walencji. Po zwiedzeniu Starówki i zakupieniu kilku pamiątek wracamy do koryta rzeki i dalej idziemy w prawą stronę. Mijamy kolejne kładki, mosty, aż dojdziemy do nowoczesnych, rodem z kosmosu fantastycznych obiektów. To kompleks budynków i futurystycznych instalacji zaprojektowanych przez lokalnych architektów umiejscawiając na końcu koryta rzeki.
Spotkamy tutaj kino 3D, muzea, teatr i operę, halę widowiskową, a na samym końcu Oceanarium, gdzie zobaczymy cały podwodny świat wraz z delfinarium i największym szklanym tunelem w Europie pokazującym życie w oceanie, gdzie przed nami i nad głowami przepływają przepiękne kolorowe, egzotyczne ryby. O budynkach radzimy poczytać oczywiście w internecie, a my radzimy iść dalej, kierując się w kierunku morza. Za naszym Oceanarium koryto rzeki jest zablokowane i musimy już na wyczucie, razem z mapą z lewej strony omijać przeszkody. Na koniec naszej całodziennej wycieczki dojdziemy do plaży nad morzem. Nie jest to najładniejsza plaża w Walencji o czym za chwilę. Po zaliczeniu plaży możemy tramwajem parę przystanków dojechać do metra i do naszego miejsca, gdzie mamy kwaterę.
Wycieczka tak, jak wspomnieliśmy jest na cały dzień, ale możemy ją podzielić na parę etapów. My zaplanowaliśmy na 1 dzień. Krótko, zwięźle i na temat, a następne dni już bardziej szczegółowo zapoznawaliśmy się z poszczególnymi miejscami. Po samej starówce można przecież spacerować parę dobrych godzin robiąc sobie przy tym przerwę na obiad w restauracji, których tu nie brakuje, zamawiając Paelle Valenciano z owocami morza i kawałkami kurczaka.
Wracając do najładniejszej plaży w Walencji to bez wątpienia Port sa Playa. Będziemy tutaj mogli podziwiać piękną, piaszczystą, czystą plażę, jak i osiedle mieszkaniowe rodem z Wenecji położone bezpośrednio przy porcie morskim. Tu radzimy dojechać samochodem. Zaparkujemy bez problemu, ale za to w samym centrum Walencji nieraz bardzo długo szuka się wolnego, bezpłatnego miejsca, a i nie raz bezpłatne też są zajęte.
Do ciekawych miejsc może dodamy stadion FC Valencia, ale to już wedle zainteresowań własnych. Wejściówka około 10 euro. Dzieciaki mają ulgowy bilet. Przy samym stadionie jest firmowy sklep, gdzie można kupić stroje i gadżety klubowe.
W każdym razie nasz szlak jest bardzo ciekawy i musimy go kiedyś dokładniej opisać, opatentować i książkę z wieloma ilustracjami wydać :)
 
Valencia Rynek
 
Lato oczywiście jest najbardziej atrakcyjnym okresem do podróżowania, chociaż nie dla jednej osoby wtedy jest jednak za gorąco. Lipiec i sierpień to 30 stopni na ogół bez żadnych deszczy. Uwaga na małe miasteczka po Walencią, które bardzo często nie mają żadnej roślinności a budynki są tak ciasno położone, że powietrza tam brakuje. Dość ciekawie jest  w marcu. Nie ma jeszcze takich upałów a dzień 19 marca to ostatni dzień Święta Ognia. Na ulicach miasta są rozpalane ogromne ogniska składające się z olbrzymich monumentów, kukieł, budowli. Ognisk jest w mieście kilkanaście, a niektóre sięgają kilkadziesiąt metrów wysokości  i wszystkie, oprócz jednego płoną po północy. Zostaje tylko jedna, wybrana przez jury jako wybrana, najładniejsza. Rejon Valenciano słynie z wielu przeróżnych świąt, które są przyozdabiane atrakcyjnymi pokazami regionalnymi. Jednym z przykładów jest Święto  Moros y Cristianos, które było obchodzone w 2018 roku 20 czerwca. Święto nawiązuje do wyzwolenia kraju z pod rządów Muzułmanów. Ciekawe występy trwają czasami po 5 godzin. Bardzo długi orszak, który tworzą  starodawne oddziały przechodzi ulicami całego miasta. Można podziwiać stroje z dawnych czasów, a liczne orkiestry wraz z wieloma bębniarzami pobudzają bojową atmosferę.
 
Jakiekolwiek pytania prosimy kierować na adres: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
Odpowiemy i doradzimy we wszelkich sprawach z dużą przyjemnością. Mamy również w tym rejonie dużo znajomych i możemy nawet załatwić kwaterę do wynajęcia, albo nawet do kupna. Hiszpania przeżywa wielki kryzys i nieruchomości można kupić po bardzo atrakcyjnych cenach. W razie czego też jesteśmy w stanie pomóc w tych sprawach, ale to już inny temat. Piszcie.
 
Redakcja Southampton24 PL
Artykuł z cyklu "Byliśmy - Zwiedzaliśmy - Polecamy - Naprawdę Warto"
Autor fotek: Redakcja Southampton24 PL
Fotki wykonane własnoręcznie, wszystkie polecane miejsca opisaliśmy dzieląc się własnymi doświadczeniami podczas naszych własnonożnych wojaży.
 
 

Lokalizacja

Valencia, Spain

Pytanie do artykułu

Komentarze