Special offer !!! Tylko dzisiaj !!! Wchodź !!! Łap !!! Trzymaj !!! Nowe Southampton24 PL Ogłoszenia. Naprawdę warto !!!

Facebook Login

Praca Southampton

Southampton Praca

Dodany przez: JohnyGoGo
Utworzono: 26 czerwiec 2018
Liczba odwiedzin: 1260
Chcesz przyjechać do Anglii, do pracy? Wybierz Southampton. Tu będziesz się czuł jak u siebie w domu.
Chcesz mieć pracę? Chcesz mieć dobrze płatną pracę? Wyjedz do Anglii. Tu praca jest na zawołanie, ale nie każdy ma odwagę na taki wyjazd. Wyjazd na pewno się opłaca. W Anglii mimo, że w Polsce dużo się poprawiło są dużo większe zarobki. Płaca minimalna wciąż rośnie i ta zasada jest przestrzegana przez pracodawców pod warunkiem, że nie są to Polacy. Nie można złego słowa powiedzieć o Polakach w Anglii, ale jeśli chodzi o właścicieli firm zatrudniających swoich rodaków są niestety wyjątki. Chcesz dobrej pracy, dobrze płatnej, uczciwej? Idź pracować do fabryki angielskiej. Możesz iść przez agencję pracy, gdzie w sekretariacie będzie siedziała Polka, ale musi to być koniecznie firma angielska.
Od kwietnia 2018 roku pracownicy w wieku 21-24 lat zarabiają  7,38 funta za godzinę, a powyżej 25 roku życia 7,83 za godzinę i jak wspomniałem powoli, ale systematycznie rośnie do góry. Wartość funta na początku roku 2018 to niecałe 5 zł. Oblicz sam, przekalkuluj. Mowa tutaj o płacy minimalnej, a można znaleźć bez problemu pracę za 10 - 12 funtów, np przy rozbiorze drobiu. Trzeba zaznaczyć, że jest to praca w czystej fabryce w normalnych warunkach i wszelkie przepisy BHP są spełnione. Jeżeli chcesz zostać po godzinach nigdy nie ma z tym problemów a nawet wręcz nalegają o to, ale nikt nie może cię do tego przymusić. Anglicy od paru lat przestrzegają tej zasady. Nikt nie ma prawa cię zmusić do tego abyś pracował więcej niż 48 godzin w tygodniu. Przed podjęciem pracy najlepiej wybrać się do polskiej księgowej i dobrze wypytać o możliwość pobierania zasiłków w UK. Może się okazać, że nie zawsze opłaca się długo pracować. Inne prace lepiej płatne niż minimalna płaca za godzinę to praca w rzeźni, na budowie, praca na wózku widłowym, na traktorze. Pracy jest dużo i można wybierać. Gaże są wypłacane co tydzień, przelewem na konto pracownika. Od tego trzeba zacząć, ze aby móc pracować w Anglii musisz mieć konto w banku i numer NIN. Trochę jest to bardziej skomplikowane, bo pójdziesz do banku, to poproszą cię o zaświadczenie o pracę. W pracy nie przyjmą cię bez konta w banku. W urzędzie po odbiór numeru NIN też pytają gdzie pracujesz. Najlepiej abyś w urzędzie miał wstępną umowę o pracę, takie zaświadczenie np z polskiego sklepu, że cię przyjmą, jak będziesz miał numer NIN. W rzeczywistości nie znam osoby, która nie dostała numeru NIN w urzędzie, a w banku też można to założenie konta wychodzić prędzej czy później, a przy odrobinie szczęścia trafisz na Polkę, która sprawę załatwi jak potrzeba. W pracy też nieraz przyjmują warunkowo bez konta jeżeli dobrze ich przekonasz, że takowe założysz w parę dni od rozpoczęcia pracy.
Średnio w tygodniu zarobisz 350 funtów minimum. Na początku proponuję wynajęcie zwykłego pokoju. Powiedzmy będzie to dwójka, bo wybierasz się z kolegą lub dziewczyną, żoną. Będzie to koszt za jedynkę £70, a za dwójkę £120. Nie ma tu dużej różnicy czy to będzie London czy Southampton. Są mieszkania bardziej droższe i normalne właśnie w tych cenach. W cenę wchodzą wszystkie opłaty: za prąd, za gaż, za internet, jeżeli dobrze wyszukasz. Nie daj się wrobić na dodatkowe koszta jak np. tak zwany cuncil tax, za plac, który należy do domu.
 
Nie do końca wiadomo jaka będzie sytuacja po Brexicie. Na razie jeszcze UK jest w Unii i czym prędzej się zdecydujesz, tym lepiej. Póki co nie zapowiada się na to aby Anglicy wrócili do pracy, do fabryk za minimalne wynagrodzenie. Za bardzo się już przyzwyczaili do lepszej, łatwiejszej pracy. Znam osobiście pana, który jak sam przyznał rozwoził wcześniej mleko, a teraz jest nauczycielem w szkole Smart Job. Jest to szkoła, którą powołał urząd pracy dla obcokrajowców, którzy pobierają zasiłki.
Mówi się wstępnie, że Polacy, którzy w Anglii już mieszkają od ponad pięciu lat mogą ubiegać się o prawo do stałego pobytu. Polaków na wyspach jest już około jednego miliona. Zapewne ci, którzy będą mogli zostać skorzystają z tego układu. Nie wiadomo do końca co będzie z Polakami, którzy są krócej. Na razie wszyscy są wpuszczani i zatrudniani.
Dla przykładu parę przykładowych opłat.
Wynajęcie domku: 600 funtów wzwyż. Do takiego wynajęcia domu dodać trzeba wszystkie opłaty. Prąd £20 na tydzień, gaz drugie £20, internet £30 za miesiąc, cuncil tax ok £100 za rok, licencja tv, od kwietnia 2018 to £150 za rok.
Ceny podane to takie minimum, ale można się w nich zmieścić. To samo z jedzeniem. Dziennie jak się uprzesz możesz się wyżywić nawet za jednego funciaka. Kupisz sobie pizze i na pewno najesz się nią na cały dzień, ale ile czasu można tak żyć? Dla tych, którzy zdecydowali się tutaj zostać sprawa jest prosta. Mieszkają, pracują normalnie i normalnie się odżywiają nie oszczędzając na niczym, a nawet wręcz przeciwnie to Polacy w Anglii kupują wiele artykułów w sklepach bo jedzą bardzo dobre, obfite obiady. Gorzej mają ci, którzy zdecydowali się tutaj przyjechać tylko zarobić i wrócić do kraju. Każdego to indywidualna sprawa oczywiście. Ceny w Anglii są już teraz porównywalne do tych w Polsce. Tzn w Polsce były takie podwyżki, że prawie doszliśmy do poziomu zachodnich cen i to dosłownie we wszystkich rzeczach oprócz wypłat oczywiście. Prawie bo w Anglii jest oczywiście drożej. Masz możliwość zrobienia sobie paczek żywnościowych w Polsce to zrób. Wysłanie 20kg paczki z Polski do Anglii to koszt około 20 funtów. To samo i w drugą stronę. Bilety na samolot są zróżnicowane, zależnie od pory roku i wykupienia biletów z im większym wyprzedzeniem kupisz tym taniej. Bilety udało się nieraz kupić nawet za £40 w obie strony. To są okazje, ale zdarzają się często. Dla porównania podróż polskim busem z np. Londynu do Polski to £80 od osoby. Door the door to jest od drzwi do drzwi z miłą obsługą i możliwością zabrania ze sobą bagażu 30kg, ale za to podróżą dość męczącą i długą.
Samochód na chodzie w dobrym stanie możesz już kupić od £500. Z ubezpieczeniem trochę gorzej. Polisę i zniżki z Polski nie chcą już w Anglii uznawać i pierwsze opłaty są dość drogie. Ubezpieczalni jest cała masa i przebijają się nawzajem. Nie opłaca się jednak tak, jak w Polsce mieć ubezpieczony samochód w jednej firmie bo stawki będą ci podnosić z roku na rok. Jeżeli co roku będziesz ubezpieczał auto w innej ubezpieczalni za każdym razem będziesz miał zawsze trochę mniej do zapłacenia. Oczywiście zawsze jakiś limit natrafisz i trudno będzie go przebić. Najtrudniejszy jest pierwszy rok, gdzie żadna firma nie zaoferuje ci większych zniżek, ale próbuj. Dla przykładu za małe autko ze zniżkami opłata za 1 miesiąc to £25. Wykupując pakiet za za pół roku zapłacisz dużo mniej, a jeszcze mniej za rok. Za wypadek już zostaniesz ukarany i koszta wzrosną. Jeżeli lubisz mieć wypadki, albo nie chcesz stracić zniżek możesz wykupić pakiet z ochroną zniżek. Zapłacisz tylko 3 funty drożej za 1 miesiąc, ale opłaca się. Ciekawostką jest to, że ubezpieczenie pełne, tzn, z auto casco jest tańsze niż bez, więc zawsze bez sprawdzania wykupuj fuul compressive. Nie musisz wykupywać dodatkowych opcji, jak np. zbicie przedniej szyby, zniszczenie felg, ale to ci się opłaca. Biorąc pod uwagę, że już masz samochód z lekko pękniętą szybą to chyba jasne. Proponuję udać się do specjalnego punktu, gdzie urzędują między innymi Polacy i oni doradzą ci jaką ubezpieczalnię wybrać i jaki pakiet dodatkowych usług wykupić. Często taka firma nie pobiera żadnych opłat bo mają już wliczoną prowizję od firmy ubezpieczeniowej.
 
Inna sprawa to wypłacanie ubezpieczeń przez firmy ubezpieczeniowe. Tak od siebie dodam, że nieraz opłaca się trochę więcej zapłacić, a mieć pewność, że dostaniesz pełny zwrot kosztów za wypadek. Tak, jak wspomniałem od tego są te pomocne firmy doradcze. Cała Anglia generalnie żyje z odszkodowań. To jest u nich na porządku dziennym. Dochodzi do paradoksów, gdzie żona jako pasażerka samochodu skarży męża - kierowcę, że spowodował wypadek o odszkodowanie. Kierowca nie chodzi nigdzie po sądach. Koszta spłaty ustalają ubezpieczalnia i twój adwokat, który też jest bezpłatny, a żona otrzymuje po pewnym czasie sporą sumkę odszkodowania. To jest temat rzeka. Na pewno Anglia to kraj prawy i prawa trzeba tutaj przestrzegać. Ludziom się ufa, a jak ktoś się na tobie zawiedzie to trudno jest odzyskać to zaufanie z powrotem.
 
Na ulicach nie ma kontroli drogowych, ale ubezpieczenie i podatek drogowy lepiej opłać bo jeżdżą specjalne samochody z laserami, które przyświecą na twój samochód i już wszystko o tobie wiedzą. Samochód może prowadzić osoba tylko, która jest właścicielem samochodu chyba, że wykupiłeś specjalny dodatkowy pakiet. Nie radzę też zatrzymywać się w niedozwolonych miejscach, bo przyjdzie pocztą wkrótce mandat. System okamerowania jest Anglii najlepszy na świecie. Uważaj też na wszystkie płatne strefy np. strefę Centrum w Londynie lub most na trasie M25, albo tunel pod tym mostem. Wszystko dokładnie musisz sam się dowiedzieć: ile dany przejazd kosztuje, jak, gdzie i kiedy trzeba zapłacić. Nieraz jadąc drogą możesz nie zauważyć znaku, że dany punkt jest punktem pobrań opłat. Dlatego pytaj, czytaj i ucz się. Mało takich punktów znajduje się w Anglii, ale jednak dla tych, którzy są pierwszy raz jest sporo niespodzianek. Samochodem na polskich blachach też lepiej za długo nie jeździć. Raz, że się nie opłaca auta z Polski tu sprowadzać, chociaż jest o wiele tańsze ubezpieczenie. Po drugie \za takie autko, jak się dowiedzą ile czasu już tu jeździsz dostaniesz spory mandat.
 
Tematów angielskich jest bardzo dużo. Najważniejsze poruszyłem, ale jest ich dużo, dużo więcej. Chcesz się dowiedzieć się kiedy nie płaci się abonamentu tv, albo jaki internet i gdzie najlepiej wykupić, albo jaki telefon, w jakiej sieci i czy na abonament, czy na doładowania wziąć, jakiego mechanika dobrać i jak najlepiej naprawić auto nie pakując się w zbędne koszta? Na te i na inne pytania z miłą chęcią odpowiem za free. No problem. Mieszkam w Anglii już 7 rok. Dla niektórych mało, a dla innych sporo. W każdym razie jestem uczynny chłopak i służę pomocą. Wychodzę z założenia, że rodak, rodakowi zawsze podać pomocną dłoń i nie za pieniądze, tylko ze zwykłej życzliwości. Nie za funta tylko za zwykłe dziękuję. W Polsce często, gęsto pomagałem kolegom, koleżankom, bliskim, rodzinie i tu też się staram.  Służę pomocą i zawsze odpowiem na zadane pytania. Sam na początku frycowe nie raz zapłaciłem i nie dostałem rady nawet od bliskiego mi kolegi, że akurat zrób tak czy tak, a tego na pewno nie rób bo dużo stracisz. Takich spraw w Anglii jest wiele. Potrzebujesz pomocy? Napisz. Odpowiem. A czemu Southampton? Bo tu chyba jest nas najwięcej i najbardziej życzliwych zarazem. Trzymamy się razem i pomagamy nawzajem. Powodzenia.
Kontakt e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
W tytule poproszę " Pomoc Southampton"
Dzięki
Janek
 
 
 

Lokalizacja

Southampton, United Kingdom

Pytanie do artykułu

Komentarze