facebook_page_plugin

Wiara Religie

ANTYTEIZM - Zbigniew Jacyna-Onyszkiewicz

Kategoria: Wiara Nauka
Dodany przez: Super User
Utworzono: 22 listopad 2016
Liczba odwiedzin: 1145
Antyteizm to postawa polegająca na aktywnej walce przeciwko teistycznym religiom. Zapoczątkowany został w Europie w połowie XVII wieku w lożach masońskich i elitarnych salonach.
Masową skalę i zbrodnicza formę przyjął on pod koniec XVIII wieku podczas rewolucji francuskiej. Był on także integralnym elementem rewolucji bolszewickiej i innych krwawych rewolucji socjalistycznych XX wieku. W przeszłości walka z religią była przede wszystkim realizowana w totalitarnych państwach o ustroju socjalistycznym typu kolektywistycznego(leninizm, stalinizm, maoizm) oraz typu narodowego (hitleryzm). Obecnie antyteizm stosuje inną, skuteczną strategię.
Ateizm, czyli negacja istnienia Boga, a zwłaszcza ateizm teoretyczny, w odróżnieniu od antyteizmu nie zwalcza programowo religii. Ateizm ma swoje źródłow metafizyce materialistycznej, bazującej na osiągnięciach nauk przyrodniczych,a głoszącej, że istnieje tylko materia. Truizmem jest stwierdzenie, że osiągnięcia nauk przyrodniczych, za pośrednictwem techniki, technologii, informatyki i telekomunikacji,stanowią obecnie główny czynnik powodujący gwałtowne zmiany w otaczającym nas świecie.Zmiany te są tak głębokie, że narody nie nadążające za nimi są spychane na boczny margines społeczności światowej.Podstawowym założeniem metody badawczej stosowanej w naukach przyrodniczych stanowi przyjęcie,że wszystko można wyjaśnić w sposób naturalistyczny, bez odwoływania się do czynników ponadnaturalnych.Inaczej mówiąc, nauki te prowadzą badania tak jakby Bóg nie istniał, bazując na ateizmie metodologicznym.Nauki przyrodnicze odnalazły swoją tożsamość, gdy zrezygnowały ze stawiania pytań, na które nie są wstanie udzielić konkretnych odpowiedzi. U podstaw więc ogromnych sukcesów nauk przyrodniczych leży idea samoograniczenia. Co więcej, metodologia nauk przyrodniczych uznaje tylko te hipotezy, które są weryfikowalne doświadczalnie.Niektóre środowiska intelektualne, począwszy już od XVII wieku, zachwyciły się osiągnięciami nauk przyrodniczych. Sprowokowało to nieuzasadnione uogólnienie założenia metodologicznego nauk przyrodniczych wyrażającego się w słowach „należy prowadzić badania przyrody jakby nic poza nią nie istniało”, na założenie metafizyczne ”nic nie istnieje poza przyrodą i materią”.W ten sposób narodził się nowożytny materializm (materializmem naukowy), czyli doktryna głosząca, że istnieje tylko materia i wobec tego wszystko na świecie jest rezultatem działania praw fizyki. Należy z naciskiem podkreślić, że materializm nie jest nauką, lecz jedynie ideologią, metafizycznym poglądem wyrosłym u boku nauki. Dla wielu ludzi jednak odróżnienie materializmu od nauki to duża trudność. Stąd też wypływa błędne mniemanie, że ateizm (ateizm ontologiczny) jest naukowo uzasadniony. To błędne mniemanie jest głównym źródłem antyteimu. Antyteizm, czyli wojujące bezbożnictwo, nie tylko neguje istnienie Boga, lecz uważa organizacje religijne za niebezpieczne, destrukcyjne, wsteczne i szkodliwe społecznie. W ustrojach totalitarnych walka z religią prowadzona była przez aparat państwowy z pobudek ideologicznych i politycznych, ponieważ ludźmi wierzącymi w Boga trudniej jest rządzić i manipulować, niż ludźmi bezbożnymi. Obecnie w Stanach Zjednoczonych i Europie, w państwach liberalnych i soc-liberalnych o demokracji większościowej i cenzurze zwanej poprawnością polityczną ( ang. political correctness), antyteizm przyjął bardziej wyrafinowaną, tylko pozornie łagodniejszą formę, generując ostrą walkę z chrześcijaństwem, przede wszystkim z kościołem rzymskokatolickim, na płaszczyźnie prawnej, propagandowej i intelektualnej. W tych państwach jedną z form walki na froncie ideologicznym jest usilne nagłaśnianie poglądówantyteistycznie nastawionych intelektualistów, którzy religię traktują z beztroską i pogardą. Ich książki wręcz zalewają rynek i nagłaśniane są przez światowe lewacko-liberalne media głównego nurtu. Wystarczyprzytoczyć takie wielonakładowe książki jak: The God Delusion (Bóg urojony) zoologa Richarda Dawkinsa (1941 - ),The End of Faith (Koniec wiary) i Letter to a Christian Nation (List do narodu chrześcijańskiego) pisarza Sama Harrisa (1967 - ), God is not Great: How Religion Poisons Everything (Bóg nie jest wielki: Jak religia wszystko zatruwa) pisarza Christophera Hitchensa (1949 – 2010), oraz ksiązki napisane przez fizyków: Victora Stegnera (1935 - ) God: The Failed Hypothesis. How Science Shows that God Does Not Exist (Bóg: fałszywa hipoteza. Jak nauka pokazuje, że Bóg nie istnieje) i Stephena Hawkinga (1942 - ),napisana z Leonardem Mlodinowem, The Grand Design (Wielki projekt). Ta ostatnia książka, podobnie jakpoprzednie książki popularno-naukowe Hawkinga, zawiera nieuzasadnione a buńczuczne uwagi na temat religii i nieistnienia Boga. Wszystkie te ksiązki, choć przedstawiają różne zagadnienia i reprezentują różne style, mówią tylko o jednym: „Między teoriami naukowymi a przekonaniami religijnymi istnieje konflikt. Rację może mieć tylko empiryczna nauka a naukowcy są strażnikami racjonalności i intelektualnej uczciwości”. Z uwagi na gigantyczne nakłady tych książek i ich promowanie przez najbardziej opiniotwórcze media światowe mają one istotnywpływ na opinię publiczną. Podstawowym dogmatem antyteistycznej, liberalno-laickiej wiary jest to, że życie ludzkie nie jestniczym szczególnym. Dlatego główną płaszczyzną intelektualnej, wojny antyteizmu z religią stanowi teoriaewolucji (makroewolucji) biologicznej biosfery. Z tego powodu rozpatrzmy właśnie problem ewolucji zmożliwie najszerszej perspektywy – z punktu widzenia kosmologii kwantowej.Powstanie i ewolucja życia na Ziemi jest tylko fragmentem ewolucji całego kosmosu. Z tego powodu teorięewolucji biologicznej znacznie głębiej można zrozumieć dopiero z punktu widzenia kosmologii – nauki o wszechświecie jako całości.Przeszłość wszechświata, jaką kreśli współczesna kosmologia fizyczna, ma charakter wybitnie ewolucyjny – począwszy od wielkiego wybuchu, pierwotnej gorącej plazmy, syntezę lekkich pierwiastków chemicznych, rozwój gwiazd, galaktyk, gromad galaktyk, układów planetarnych, aż do wytworzenia biosfery na Ziemi. Wszechświat ma swoją historię.Z perspektywy kosmologicznej ewolucja biologiczna przedstawia się jako kolejny, logiczny etap ewolucji wszechświata. Powstanie biosfery na Ziemi nastąpiło dopiero po bardzo długim, trwającym około 10 miliardów lat, okresie ewolucji wszechświata jako całości. Teoria ewolucji biologicznej uznaje ewolucję organizmów żywych za kontynuację ewolucji całego kosmosu. Mimo istotnych trudności, przedstawionych na przykład w książce Mieczysława Piotrowskiego i Mirosława Ruckiego Racjonalne podstawy wiary (Wydawnictwo Agape, Poznań 2012), teoria ewolucji biologicznej zapewnia biologii podstawę teoretyczną i dobrze wpisuje się w cały system współczesnego przyrodoznawstwa. Stanowi ona ogólną podstawę, na której buduje się inne teorie biologiczne.
Dlatego współczesna biologia nie może z niej zrezygnować. Jakakolwiek próba zakwestionowania prawdziwości teorii ewolucji biologicznej, na przykład przez kreacjonistę czy zwolennika inteligentnego projektu (ID – ang. Inteligent Design), powoduje automatyczne wykluczenie ośmielającego się ja kwestionować badacza ze społeczności naukowców. Richard Dawkins dobitnieto wyraził: „Można spokojnie stwierdzić – zauważył – że jeśli spotkamy kogoś, kto twierdzi, że nie wierzy w ewolucję, jest to osoba niedouczona, głupia albo niespełna rozumu” (cytat z ksiązki Davida Berlińskiego Szatańskie urojenia. Ateizm i jego pretensje naukowe (Prószyński i S-ka, Warszawa 2009)). Ktokolwiek więc występuje przeciw ewolucji biologicznej w powszechnej opinii stawia się w pozycji antynaukowej. Pokażemy jednak, że z punktu widzenia kosmologii kwantowej jej prawdziwość czy błędność w sferze zjawiskowej jest bez znaczenia dla rozumienia istoty człowieczeństwa. Kosmologia kwantowa Jednym z najważniejszych odkryć naukowych jest stwierdzenie, że w całym obserwowalnym wszechświecie obowiązują te same prawa fizyki. Dzięki temu mogła powstać fizyka wszechświata, czyli kosmologia fizyczna. Dla nas ludzi, obserwowalny wszechświat jest kulą, w centrum której znajdujemy się i która ma promień równy około 13,8 miliardów lat świetlnych. Z większej odległości światło nie możedo nas dotrzeć, ponieważ 13,8 miliardów lat temu wszechświat był na tyle gorący, że światło nie mogłosię w nim rozchodzić (światło nie może rozchodzić się w silnie zjonizowanym gazie). Kula stanowiąca obserwowalny wszechświat ma ogromne, trudne do uzmysłowienia rozmiary. Żeby pomóc naszej wyobraźni, załóżmy, że średnica naszej galaktyki, czyli Drogi Mlecznej, ogromnego systemu gwiezdnego w kształcie dysku zawierającego setki miliardów gwiazd, w tym Słońce,ma średnicę 1 mm. W tej skali promień obserwowalnego wszechświata, określający nieprzekraczalną granicęnaszych możliwości obserwacyjnych, wynosi około 140 m. Zauważmy, że promień kuli stanowiącej obserwowalny wszechświat w ciągu ostatnich 100 tysięcy lat zwiększył się tylko o 1 mm, czyli, że w skali czasu istnienia ludzkiej cywilizacji jest praktycznie niezmienny. Obserwowalny wszechświat w największej skali jest jednorodny (żaden duży obszar wszechświata nie różni się znacząco od innych) i izotropowy (nie ma w nim wyróżnionych kierunków). Stąd, wynika możliwośćzdefiniowania uniwersalnego czasu kosmicznego, jednakowego dla wszystkich obserwatorów, którego miarą jest zmienny promień obserwowalnego wszechświata. Najnowsze badania wykonane przy pomocy sondy kosmicznej Planck i opublikowane w 2013 rokupokazują, że około 68 % całkowitej gęstości energii, czyli energii w danej objętości, wszechświata stanowi tzw.
ciemna energia (ang. dark energy), odpowiedzialna za przyspieszone oddalanie się galaktyk od siebie odkryte w 1998 roku (za to nieoczekiwane i doniosłe odkrycie Saul Perlmuter, Brian Schmidt oraz Adam Riess zostali uhonorowani Nagrodą Nobla z fizyki za rok 2011). Podstawową cechą ciemnej energii jest to, że dodatnia wartość jej gęstości przez długie okresy czasu jest stała. Zgodnie z ogólną teorią względności Alberta Einsteina (najdokładniej potwierdzoną eksperymentalnie teorią fizyczną) galaktyki oddalają się od siebie ponieważ unoszone są przez rozszerzającą się przestrzeń. Oznacza to stałe zwiększanie się wartości ciemnej energii wszechświata. Skąd bierze się ta dodatkowa energia? Na to pytanie można sensownie odpowiedzieć tylko w przypadku wszechświata o skończonej objętości przestrzennej (wszechświata zamkniętego), ponieważ dla takiego wszechświata całkowita energia zawsze równa się zeru. Dla takiego wszechświata przyrost dodatniej ciemnej energii jest dokładnie równoważony przez zmniejszenie ujemnej energii związanej z grawitacją. Z tego powodu wielu kosmologów sądzi, że nasz wszechświat jest wszechświatem zamkniętym (o zamkniętej przestrzeni tak jak 3-wymiarowa sfera), czyli wszechświatem o skończonej objętości. Tak więc w przeszłości cały zamknięty wszechświat mógł mieć objętość znacznie mniejszą od objętości atomu. Do opisu tak małych obiektów nie możemy stosować fizyki klasycznej, lecz musimy zastosować teorię kwantów, stanowiącą od dziesięcioleci niewzruszony fundament naszego rozumienia rzeczywistości fizycznej. Program opisu zamkniętego wszechświata w ramach teorii kwantów nosi nazwę kosmologii kwantowej.Fizyka kwantowa przewiduje, a doświadczenie potwierdza, istnienie dwu różnych rodzajów ewolucji układów fizycznych: odwracalnej i deterministycznej ewolucji unitarnej (oznaczanej literą U) rządzonej przez liniowe równania różniczkowe oraz ewolucji skokowej, nieodwracalnej i nieprzewidywalnej, oznaczanej czasem literą R, która pojawiasię w momencie pomiaru kwantowego. Znajomość ewolucji U nie pozwala na przewidywanie co nastąpi, lecz określatylko zbiór możliwych zdarzeń oraz szanse na ich zaistnienie w momencie pomiaru R, który zawsze jest wywołany przez czynnik zewnętrzny względem tego układu kwantowego. Wszechświat, który możemy obserwować jest tylko niewielką częścią całego wszechświata, określanegojako największy układ fizyczny. Poza nim, z definicji, nie istnieje żadna rzeczywistość fizyczna. Stąd wynika, że z punktu widzenia teorii kwantów, będącej najdonioślejszą teorią fizyczną, wszechświat jest układem doskonale izolowanym. Fakt, że energia wszechświata zamkniętego, jak to wynika z ogólnej teorii względności, jest dokładnie równa zeroumożliwia interpretowanie powstania wszechświata zamkniętego jako spontanicznej, bezprzyczynowej i bez nakładuenergii, kreacji przestrzeni o mikroskopowej objętości. Kosmologia kwantowa stwierdza, że we wszechświecie ozerowej energii nie mogą zachodzić żadne zmiany. W takim wszechświecie ewolucja unitarna U jest „zamrożona” i nie jest możliwe wykonanie pomiaru kwantowego generującego ewolucję R. Jest to wniosek w oczywisty sposóbsprzeczny z obserwacją wszechświata. Wiemy bowiem, że wszechświat zmienia się wraz z upływem czasu – maon swoją historię Kosmologia kwantowa a teoria ewolucji biologicznejPrzejście od potencjalnego istnienia wszechświata do realnego mogło więc nastąpić tylko na drodze ewolucji R, spowodowanej przez element rzeczywistości transcendentny względem wszechświata i teorii kwantów, rządzącej tylko, nieistniejącą w kosmologii kwantowej, ewolucją U. Zaznaczmy, że czynnik powodujący ewolucję skokową nie może należeć do rzeczywistości fizycznej, ponieważ z definicji, poza wszechświatem nie istnieje żadna rzeczywistość fizyczna. Aby opisać wszechświat w ramach teorii kwantów musimy przyjąć, za fizykiem amerykańskim Johnem A. Wheeler’em, że obserwowane we wszechświecie zmiany są generowane przez bardzo liczne, nieprzewidywalne i skokowe ewolucje R.To z kolei oznacza, że ewolucji R nie można zredukować do ewolucji unitarnej U, nieistniejącej w zamkniętym wszechświecie.Oznacza to, że fizyka kwantowa zastosowana do opisu wszechświata jako całości, czyli kosmologia kwantowa, nie tworzy zamkniętego systemu teoretycznego (Z. Jacyna-Onyszkiewicz, Kosnogeneza kwantowa, Wydawnictwo Naukowe UAM, Poznań 2008). Jedyny element rzeczywistości jaki znamy, który można podejrzewać, że nie podlega prawom fizyki kwantowej, opisującej rzeczywistość fizyczną i odpowiada za skokową ewolucję R, to samoświadomy umysł podmiotu. Samoświadomy podmiot ma bowiem zdolność samoanalizy pozwalającej mu ocenić własny stan. Znając swój stan może skonstatować stan pewnej części wszechświata, czyli wykonać pomiar fizyczny. Właściwości takiejoczywiście nie mają układy fizyczne. Pomiar, w którym zachodzi ewolucja R polega na zdobyciu wiedzy przez samoświadomy umysł, nie należący do rzeczywistości fizycznej. Pierwszym, który zwrócił uwagę na zasadnicze znaczenie samoświadomego umysłu w ewolucji R,już w 1929 roku, był angielski fizyk Charles G. Darwin (wnuk sławnego twórcy teorii ewolucji biologicznej).Koncepcję tę rozwinął w 1932 r. znany matematyk John von Neumann, przyjmując, że istotną cechą umysłu w procesie pomiaru kwantowego jest jego samoświadomość istnienia w takim czy innym stanie, nie podlegającarównaniom teorii kwantów. Koncepcja ta jest źle widziana przez ogół fizyków, ponieważ w doświadczeniach laboratoryjnych, przeprowadzanych na małych układach kwantowych, ewolucję R dostatecznie dobrze wyjaśnia zjawisko dekoherencji,wywołane przez niekontrolowane oddziaływanie układu z jego zewnętrznym otoczeniem, którego częścią jestprzyrząd pomiarowy. Proces dekoherencji nie zachodzi jednak dla wszechświata jako całości, ponieważ z definicji, nie posiada on zewnętrznego otoczenia. W 1987 roku Daniel Greenberger, Michael Horn i Anton Zeilinger badali teoretycznie korelacje trzech fotonów (kwantów światła), emitowanych przez centralne źródło, znajdujące się w specjalnym stanie, nazywanym obecnie stanem splątanym GHZ. Doświadczenia korelacyjne przeprowadzone w 1998 roku w Insbruku dla układów w stanach GHZ oraz liczne eksperymenty wykazujące naruszenie przez doświadczenie i teorię kwantów nierówności zaproponowanej przez Johna Bella oraz nierówności otrzymanych przez noblistę Anthony Leggetta, a także uogólnień tych nierówności, opisane na przykład w książce Antona Zeilingera Od splatania cząstek do kwantowej teleportacji (Prószyński i S-ka, Warszawa 2013), świadczą o tym, że układ fizyczny nie obserwowany reprezentowanyjest wyłącznie przez zbiór możliwości do takiego czy innego zachowania się układu w momencie pomiaru. Pomiar kwantowy R jest przejściem od tego co możliwe do tego co rzeczywiste. Doświadczenia oraz twierdzenie Kochena-Speckera pokazują, że przed pomiarem nie istnieje, nawet teoretycznie, żadna wielkość fizyczna charakteryzująca układ kwantowy. Proces urzeczywistnienia R w momencie pomiaru nie ma charakteru ewolucji zdeterminowanej przez prawa teorii kwantów, które są w stanie określić tylko prawdopodobieństwo takiego czy innego wyniku pomiaru. Skończoność przestrzeni wszechświata oraz nadzwyczaj małe prawdopodobieństwo przypadkowego powstania człowieka na Ziemi uzasadnia przyjęcie upraszczającego dalszą dyskusję założenia, że ludzie są jedynymi we wszechświecieistotami samoświadomymi swego istnienia. Jeżeli tak, to przed zaistnieniem pierwszego człowieka wszechświat był w stanie będącym superpozycją stanów kwantowych odpowiadających wielu możliwym wszechświatom.Dopiero w momencie zaistnienia pierwszego człowieka, który dokonał obserwacji R wszechświata, ze wszystkichpotencjalnie istniejących wszechświatów skokowo został zaktualizowany wszechświat o takich prawach fizyki i takiej przeszłości, która umożliwia istnienie człowieka, takiego jakiego znamy. W ten sposób urzeczywistnił się wszechświat antropiczny, czyli wszechświat umożliwiający istnienie w nim człowieka. Cała przeszła historia wszechświata, od chwili zaistnienia pierwszego człowieka do wielkiego wybuchu, została więc zaktualizowana („dorobiona”) w jednym natychmiastowym przeskoku kwantowym R. Tego „dorobienia” nie możemy jednak wykazać eksperymentalnie. Przeszła historia takiego wszechświata jawi się nam jako efekt przyczynowości wstecznej, ponieważ, zgodnie z fizyką kwantową, przed pierwszym pomiarem R nie była określona ani przyszłość, ani przeszłość wszechświata. Brzmi to jak fantastyka naukowa, lecz nią nie jest, co pokazują wykonane tzw. eksperymenty z opóźnionym wyborem.Z uwagi jednak na to, że obserwowalny wszechświat, stanowi małą część wszechświata, żaden podmiot ludzki nie może określić pełnego stanu wszechświata. Dzięki temu, mimo że wszechświat jako całość jest w stanie ozerowej energii, możliwa jest jego ewolucja w czasie spowodowana kolejnymi, i to w ogromnej ilości, obserwacjami wszechświata, dokonywanymi przez samoświadome podmioty. Obserwacje te powodują bowiem permanentnezmniejszenia przestrzeni dopuszczalnych stanów wszechświata. Możliwa jest więc likwidacja antynomii pomiędzy kosmologiczną skalą czasu istnienia wszechświata (około 13,8 miliardów lat) a krótką skalą czasu jego powstania od zaistnienia ludzkości (tysiące czy setki tysięcy lat),przyjmowaną przez niektórych ludzi. Obydwie te skale czasu mogą być prawdziwe. W sferze zjawiskowej, gdy badamy przeszłość wszechświata, szacujemy jego wiek na 13,8 ± 0.2 miliardów lat, a na Ziemi znajdujemy skamieliny liczącemiliony lat. Rzeczywiste, aktualne istnienie wszechświata natomiast datuje się od chwili zaistnienia pierwszego człowieka,co mogło nastąpić stosunkowo niedawno. W ten nieoczekiwany sposób kosmologia kwantowa wskazuje na ścisły związek pomiędzy początkiem ludzkości a kwantową kreacją wszechświata. Nie kwestionuje ona ewolucji biologicznej, lecz gruntownie zmienia jej interpretację oraz wyjaśnia, dzięki przyczynowości wstecznej, odkrytej w fizyce kwantowej,
powstanie niezwykle mało prawdopodobnych struktur biologicznych. Z punktu widzenia kosmologii kwantowej prawdziwość czy błędność teorii ewolucji biologicznej jest więc nieistotna dla poznania istoty człowieczeństwa, ponieważ dotyczy przeszłości skonkretyzowanej przez proces R w chwili zaistnienia pierwszego człowieka. Ten punkt widzenia wskazuje dobitnie, że koncepcja człowieka minimalizująca różnice pomiędzyczłowiekiem a zwierzęciem, pozornie wynikająca z teorii ewolucji biologicznej, jest całkowicie błędna, ponieważ jądrem człowieczeństwa jest, nie podlegający prawom fizyki kwantowej umysł, a nie jego biologiczne ciało opisywane przezfizykę kwantową. Niestety ta błędna i rozpowszechniona koncepcja człowieka generuje antyteizm, który w celu zdyskredytowania chrześcijaństwa,usilnie promuje za pomocą władz politycznych, różnych organizacji (również tajnych) i liberalnych mediów: legalizację mordowaniadzieci nienarodzonych, eutanazję oraz niszczenie tradycyjnej rodziny – bastionu człowieczeństwa – przez zbrodniczą ideologię gender, która została intelektualnie zdemaskowana na przykład w książce Marquerite P. Peeters Gender – światowa norma polityczna i kulturowa (Wydawnictwo Sióstr Loretanek, Warszawa 2013).Należy zaznaczyć, że konieczność postulowania w kosmologii kwantowej istnienia niematerialnego umysłu ludzkiego nie do
końca rozwiązuje problem pomiaru kwantowego R, ponieważ pozostawia bez odpowiedzi pytania: jak we wszechświeciebędącym tylko zbiorem możliwości mógł zaistnieć pierwszy człowiek? W jakiej poza fizycznej rzeczywistości istnieje jegosamoświadomy umysł? Odpowiedź na to pytanie przekracza ramy kosmologii kwantowej i otwiera nas na problem istnienia Boga,
generując nową i niezwykłą metafizykę. Czytelnikowi zainteresowanemu tym problemem polecam moją książkę Monotrynitarnatajemnica Boga, (Pallottinum, Poznań 2008).
 
Polecamy. Southampton24. Blog. Wiara i Religie.
Pytanie do artykułu

Komentarze

Theme Two

Zakupy

Single