facebook_page_plugin

Patriotyzm Polityka

Polskie Wybory Polski

Kategoria: Patriotyzm Polityka
Dodany przez: Super User
Utworzono: 23 październik 2016
Liczba odwiedzin: 803

Na Wyspach odbyły się wybory do Parlament, nie w niedzielę, a w dzień powszedni, czwartek 2015r. Wygrali konserwatyści, czyli partia bogatych ludzi i myśląca również na bogato, myśląca przede wszystkim o wszystkich Brytyjczykach. Chociaż nawet wśród Brytyjczyków zdania są podzielone, i nie wszyscy głosowali na tą partię. A co nami emigrantami będzie, przyszłość pokaże.

Na Wyspach odbyły się wybory do Parlamentu, nie w niedzielę, a w dzień powszedni, czwartek 2015r.

Wygrali konserwatyści, czyli partia bogatych ludzi i myśląca również na bogato, myśląca przede wszystkim o wszystkich Brytyjczykach. Chociaż nawet wśród Brytyjczyków zdania są podzielone, i nie wszyscy głosowali na tą partię. A co nami emigrantami będzie, przyszłość pokaże. Nie interesowałam się wyborami w Wielkiej Brytanii, chociaż znajomi Anglicy namawiali mnie szczerze do przynajmniej próby dowiedzenia się czy mogę głosować w Wielkiej Brytanii. Ale dzięki nadchodzącym zmianom, czyli groźbie wygranej partii konserwatystów i jej lidera Davida Camerona, oraz nadchodzącymi wyborami prezydenckimi w Polsce, które mimo iż od kilku lat jestem mieszkanką Wysp a nie mego rodzimego kraju, bardziej mnie interesują. Niemożliwe by chcieli pozbyć się emigrantów, a kto będzie na nich pracował, czy zrezygnują ze stanowisk i wpływów w Brukseli i w UE. Kto by z tego zrezygnował, z takich stanowisk, tak dobrze płatnych.

Jeśli chodzi o tegoroczne wybory w Wielkiej Brytanii, to:

 

Wracając wieczorem do domu przechodziłam koło budynku przy którym stała grupka ludzi z żółto-czerwonymi kotylionami w klapach ubrań, a obok stacjonował wóz policyjny w którym umieszczone były monitory telewizyjne, a siedzący policjanci obserwowali wejście do budynku i okoliczne ulice. Widząc to wszystko zorientowałam, się że w czwartkowy wieczór odbywają się wybory w UK, a budynek obok którego przechodziłam był chyba budynkiem wyborczym w którym Brytyjczycy głosowali, ale miałam wrażenie, że byli to tzw. laburzyści, czyli sympatycy partii Labour, ludzi pracy. I widząc w sumie pierwszy raz tak bezpośrednio wybory angielskie, przyszło mi do głowy, że w Polsce w ostatnich latach jakoś dziwnie z tymi właśnie wyborami są problemy.

 

A to urny wyborcze są z koszy do śmieci (to faktycznie skandal i brak szacunku dla Polski i Polaków), a to inne fałszerstwa wyborcze ... Nikt nie ma pewności, czy jego głos nie jest sfałszowany, czy uda się obserwatorom OBWE i ochotnikom wolontariuszom powstrzymać przed przeinaczaniem wyników wyborów. W komisji OBWE kontrolującej wybory w Polsce będą Ukraińcy, dziwne, bardzo dziwne według mnie. Poinformowano o tym lakonicznie w TV Republice. Skojarzyłam to nie wiem czemu z niedawną wizytą Prezydenta Komorowskiego na Ukrainie, jego wizyta była obietnicą przekazania pożyczki w wysokości iluś setek tysięcy euro, a może i milionów (jak zwykle informacja była lakoniczna i szybka tak by informując nie zapadła w pamięci widza), po obietnicy kasy od polskiego rządu przez pana Komorowskiego, parlament ukraiński uchwalił ustawę o uhonorowaniu personlnym bohaterów ukraińskich, bojowników UPA, którzy mordowali Polaków w latach 30-tych i czterdziestych XX wieku. A w czasie II Wojny Światowej kolaborowali z Niemcami, i min. mordowali ludność cywilną Warszawy i Powstańców Warszawskich.

 

I tak mnie zmrowiło, że ta pożyczka, to ..... na obserwację wyborów w Polsce. Wszyscy się głowią i martwią, iż będą wybory nierzetelne mówiąc delikatnie. Mnie wpadło do głowy, obserwując czwartkowe wybory w Wielkiej Brytanii, według mnie powinny odbywać się w ten sposób, że każdy kandydat powinien mieć swoją własną siedzibę do głosowania, taki punkt wyborczy, oddzielny, na przykład w szkole nr 1 jest siedziba Pana Kukiza, i wszyscy wyborcy, którzy chcą na niego głosować idą do tego budynku, tam są listy ze spisem obywateli danego obwodu wyborczego ale wchodząc do tego budynku wiadomo, że idą głosować tylko i wyłącznie na danego kandydata. Wydaję mi się proste i jawne, Ja wiem na kogo głosuję nawet kamery w danym obiekcie powinny to potwierdzić. Nikt nie może sfałszować mojej karty wyborczej, samo moje wejście do budynku, budynku który zajmuje komitet wyborczy tylko i wyłącznie jednego kandydata. I zastanawia mnie jeszcze jedno wszyscy mówią co zmienią, co spróbują zmienić i dobrze jednym kandydatom wierzę innym nie, ale jest coś jeszcze co jest bardzo ważne.

 

Odpowiedzialność, każdy polityk, każdy urzędnik państwowy powinien odpowiadać za swoje czyny, tzn. decyzje i z tych decyzji powinni być rozliczani, dosłownie przed sądem w trakcie lub po wygasłej kadencji, tak samo dotyczy to Prezydenta RP. Nie powinien żaden immunitet chronić Posła, czy Prezydenta, Premiera, moim zdaniem immunitet chroni urzędnika państwowego w momencie zagrożenia np. wojną, itp. jak w dawnych czasach posłańców., a nie pod immunitetem okradają Polskę, jeżdżą po pijaku i uczestniczą w większych i mniejszych aferach. W głowie mi się nie mieści jak w przypadku afery Amber Gold, dwoje ludzi tylko siedzi w więzieniu a pieniądze, które ludziom ukradli są nie do odzyskania. To co się z nimi stało, zjedli je, spalili, jak to nie do odzyskania, to znaczy że wyjdą na wolność i będą z nich korzystać. Jeśli mają je na jakichś kontach w Szwajcarii, Luksemburgu, Wyspie Jersey, czy innym raju podatkowym to można to sprawdzić i znaleźć. Jeśli zakopali w ogródku to też są sposoby, żeby je odzyskać. Może kara dożywotniego więzienia by ich przekonała, żeby oddać to co ukradli. Może należy wsadzić do więzienia tych którzy pozwalają okradać Polaków w ten sposób. Wiem jedno, że jest sprawiedliwość, wiem że prawda i dobro muszą zwyciężyć. Nie może ciągłe zło nami rządzić.

 

Musi się skończyć eksterminacja w pokojowym wydaniu Narodu Polskiego. Mam wrażenie, że to jest spokojna i konsekwentna eliminacja Polaków, że pewne kręgi kończą to co zaczął Hitler i Stalin w 1939 roku. Wiem na pewno, że ani wojna ani komuna w Polsce jeszcze się nie skończyła. Mieszkając w UK, interesując się tym co się w moim kraju dzieje widzę, może bardziej wyraźnie jak przez lupę. Mój mąż często się ze mnie śmieje, że wymyślam teorie spiskowe, ale.... mam przyjaciół ze Śląska, tu w Anglii ich poznałam. Rozmawiając z nimi, opowiadają jak się na Śląsku zmieniło na korzyść, jak jest tanio, a ja jestem z centralnej Polski, moja rodzina pochodzi z tzw. ściany wschodniej i wiem jak tam jest źle, jakie tam bezrobocie, jak tam jest drogo, moja córka pracuje od 5 lat na umowach śmieciowych. A pierwsza praca załatwiona z Urzędu pracy - nigdy nie wiedziała jaką pensję dostanie, musiała podpisywać czeki in blanco.... a co się łatwo domyśleć boss wpisywał potem kwotę jaką chciał. Ostatniej pensji nie dostała. A na Śląsku ludzie zachwalają sobie życie, wysokie emerytury, podwyżki wywalczone przez górników...... Jest im tak dobrze, że nie walczą już o Polskę i Polaków, tylko o podwyżki i miejsca pracy dla siebie.

 

O Polskę i Polaków nie ma kto już walczyć, nie ma stoczni, nie ma hut, nie ma innych fabryk, dużych zakładów pracy. Kto na tym zyskał, żeby nie było strajków, żeby każdy walczył tylko o siebie, o emeryta albo bezrobotnego już nikt na ulicę nie wyjdzie. Czy pozostało nam tylko pamiętać, że Polska to nie tylko obszar wyznaczony granicami, ale i Naród , Wielki i Niezniszczalny, przez nikogo i nigdy.

 

 

Pytanie do artykułu

Komentarze

Theme Two

Zakupy

Single